Milczenie, rozeznawanie, korzystanie z każdej sekundy cierpienia, walka z pokusami – to tylko kilka tematów omawianych podczas czterodniowych rekolekcji śladami świętej Faustyny, poprowadzonych w formie pielgrzymki przez ojca Nikolę Marię Tandarę.
Czas z Dzienniczkiem był wykorzystany w stu procentach: w autokarze, w kościele, w domach związanych z kultem Miłosierdzia. Wszystko w ciągu czterech dni intensywnych przeżyć duchowych: od adoracji w ciszy, poprzez wspólny różaniec, konferencje, msze święte i wizyty w domach, gdzie żyła Faustyna czy ksiądz Sopoćko.
Okazuje się, że Dzienniczek można rozważać nie tylko w kontekście Miłosierdzia, ale także cierpienia, walki duchowej, rozeznawania, walki z pokusami, sposobów modlitwy czy pokuty.
Trasa pielgrzymki obejmowała wszystkie znaczące miejsca związane z kultem Miłosierdzia, między innymi: Białystok, Wilno oraz Czarny Bór.
Rady z Dzienniczka
– Pierwsza myśl jaka pozostała to światło. Światło pochodzące z obrazu Jezusa, bez tego światła bylibyśmy niczym. On wychodzi do nas z Miłosierdziem Bożym i światłem. Druga rzecz, która mi zapadła to słowa Faustyny, że musimy się modlić za spowiednika. Nie musi mnie zrozumieć, ale aby przekazał to co Duch Święty chce mi przekazać. Trzecia rzecz to nowenna: spowiednik zachęcał aby Faustyna odmawiała nowennę za nowenną. Spowiednik powiedział: niech siostra odprawia nowennę po nowennie, a Bóg łask nie odmówi. Te słowa dały mi do myślenia. Nowenna jest symbolem naszej wierności i wytrwałości. Pomyślałam, że ja też powinnam tak zrobić. Myślę, że to jest też wskazówka dla mnie, jeśli tak jest napisane w Dzienniczku. To znaczy, że nowenną możemy dużo uprosić i powinniśmy z tego korzystać – opowiada Basia Nowak, jedna z uczestniczek.
Kościół podsuwa nam gotowe narzędzia do wyboru. Możemy wybrać na przykład nowennę do Matki Bożej rozwiązującej węzły, nowennę do świętego Józefa, nowennę do świętego Ludwika, nowennę do Krwi Chrystusa, nowennę Eucharystyczną czy nowennę do swojego patrona. Można je odmawiać w dowolnym czasie okresu liturgicznego, nie tylko przed danym wspomnieniem. Poprzez nowennę możemy zacieśniać więzi między nami a świętymi, jakby „dreptać ścieżki”, które raz przetarte mogą nam służyć całe życie. Dobrze mieć przyjaciół w Niebie.
Wykorzystać cierpienie
W czasie podróży głoszone były konferencje na podstawie Dzienniczka. Jola Próchniak wyjaśnia co najbardziej zapadło jej w pamięć:
– Zaufać Bogu w trudnościach. Faustyna mówiła, że nawet umierając będzie ufać Bogu. My często szukamy rozwiązań na własną rękę, wymyślamy sposoby na rozwiązanie danej sytuacji. Ważne jest też wyrzekanie się przywiązań i rezygnacja z własnego ja, post duchowy. Zapamiętałam też jak ważne jest oddawanie cierpień Bogu, łącząc je z ofiarą Jezusa, aby nic w naszym życiu się nie marnowało. Każda sekunda, każdy dzień musi być wykorzystany w stu procentach – opowiada.
Tu i teraz
W czasie pielgrzymki odbywały się codzienne msze święte i kazania, jak również możliwość spowiedzi. Monika Grzesik opowiada co zapamiętała:
– Myślę, że takie pełne zaufanie Panu Bogu, szukałam tego w ostatnim czasie. Te rekolekcje pomogły mi w zaufaniu. Pogłębić temat zaufania i ufności. Żeby zaufać i ofiarować. Nie zmarnować szansy, którą Pan Bóg mi daje. Nie czekać do jutra. Tu i teraz. Widzenie wewnętrzne żeby szukać Boga w ciszy, żeby szukać ciszy w sercu, na ile to możliwe, co bywa trudne. Relacja z Bogiem rodzi się w intymności i ciszy wewnętrznej – opowiada.
Pisała także o tym właśnie Faustyna:
„Milczenie jest mieczem w walce duchowej; nie dojdzie do świętości nigdy dusza gadatliwa. Ten miecz milczenia obetnie wszystko, co by się przyczepić do duszy chciało. Jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz, wrażliwi, chcemy odpowiadać, a nie zważamy na to, czy jest w tym wola Boża, żebyśmy mówili. Dusza milcząca jest silna; wszystkie przeciwności nie zaszkodzą jej, jeżeli wytrwa w milczeniu. Dusza milcząca jest zdolna do najgłębszego zjednoczenia się z Bogiem, ona żyje prawie zawsze pod natchnieniem Ducha Świętego; Bóg w duszy milczącej działa bez przeszkody”.
Milczenie = miecz
Święta Faustyna porównała milczenie do miecza. To ciekawe, bo zwykle człowiek milczący postrzegany bywa jako słabszy niż ten „wygadany”. Jednak z perspektywy duchowej wygląda to odwrotnie. Milczenie jest mieczem czyli ostrym narzędziem. Miecz w Piśmie Świętym pojawia się między innymi jako symbol skuteczności Słowa Bożego. To ciekawe, że Faustyna używa słowa „miecz” opisując milczenie, porównując milczenie do narzędzia używanego w czasie bitew. Można powiedzieć, że widzenie duchowe Faustyny wykracza poza nasze wyobrażenia na temat milczenia czy mówienia. Faustyna opanowała te sztukę do perfekcji. Kiedy trzeba milcząc, a kiedy indziej okazując świętą bezczelność (której wyjaśnienie możemy znaleźć na przykład w dziełach świętego Josemarii Escrivy).
Rachunek sumienia
Dzienniczek jest skutecznym podręcznikiem przy codziennym rachunku sumienia. Doskonale nadaje się także do medytacji. Sam obraz Jezusa jest już gotowym dziełem, które można medytować, nawet dla tych, którzy Dzienniczka nie znają. Wilno pełne jest miejsc mówiących o Miłosierdziu.
– Kiedy stanęliśmy w Ostrej Bramie czułam wielkie dostojeństwo, wielką moc, piękno i poczucie bezpieczeństwa. Samo przebywanie w tym miejscu było dla mnie wzruszające. Mogłam bliżej poznać drogę życia świętej Faustyny, w różnych miejscach z nią związanych. To wielka łaska aby w tak krótkim czasie skorzystać z tylu łask – dodaje Basia Nowak.
W programie rekolekcji były między innymi: msza święta w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku, wizyta w Izbie Pamięci księdza Sopoćki w Białymstoku, spacery po Wilnie z przewodnikiem, spotkanie w Domu Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego i świadectwo siostry Michaeli Rak, odwiedziny domku w którym mieszkała siostra Faustyna, msze święte w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Wilnie, Droga Krzyżowa z rozważaniami na podstawie Dzienniczka, modlitwa za młodzież przy relikwiach świętego Kazimierza, odwiedziny Czarnego Boru gdzie ukrywał się ksiądz Sopoćko. Pielgrzymka była zorganizowana przez biuro pielgrzymowe „Droga do Maryi”.



























