Święty Jan od Krzyża, święta Teresa Wielka – to główni patroni kwietniowej pielgrzymki Chorwatów do Hiszpanii. To rekolekcje w drodze mające na celu pogłębić duchowość karmelitańską w oparciu o dzieła mistyków.
Pielgrzymi z Chorwacji wyruszyli pod opieką duchową ojca Nikoli Marii Tandary. W programie pielgrzymki znalazła się między innymi Saragossa, czyli miejsce pierwszego w historii objawienia maryjnego. Chorwaci odwiedzili także Montserrat, gdzie znajduje się figura Maryi z dzieciątkiem, którą według legend wykonał sam święty Łukasz. Po swoim nawróceniu pielgrzymował w to miejsce święty Ignacy Loyola.
Chorwaci odwiedzili także grób świętego Jana od Krzyża oraz grób świętej Teresy z Avila, a także miejsce jej narodzin i muzeum poświęcone jej pamięci. Na trasie pielgrzymki nie zabrakło także grobu świętej Marii Maravillas od Jezusa. W programie znalazła się także wizyta u sióstr karmelitanek, żyjących według pierwotnej reguły świętej Teresy. W tym klasztorze pokuta i umartwienie stanowią codzienność życia sióstr, podobnie jak to było w czasach świętej Teresy.
Warto dodać, że w czasie podróży odbywały się konferencje na temat duchowości karmelitańskiej, co przeplata się także z motywami opisywanymi przez świętego Ludwika (ciemność duszy, cierpienie, zjednoczenie z Bogiem, przyjęcie cierpień i korzystanie z ich potencjału duchowego).
Święty Jan od Krzyża jako doktor Kościoła opisuje różne mechanizmy życia duchowego, podobnie jak święty Ludwik podkreśla wartość cierpień, bardziej niż radości.
Święty Jan od Krzyża pisał: „Droga cierpienia jest bowiem o wiele bezpieczniejsza i korzystniejsza niźli droga radości i działania. Najpierw dlatego, że w cierpieniu nabywa dusza sił Bożych, zaś w swoich radościach i czynach ujawnia tylko swą słabość i niedoskonałość. Po wtóre, dlatego że w cierpieniu wyrabiają się i pomnażają cnoty, dusza oczyszcza się i nabiera większej mądrości i roztropności” („Noc ciemna” II 16, 9).
Podobne myśli możemy znaleźć w Liście okólnym do Przyjaciół Krzyża, gdzie święty Ludwik wyjaśnia, dlaczego cierpienie jest skarbem. Pisał: „Noście swój krzyż z radością, a znajdziecie w nim zwycięską siłę, której nie zdoła się oprzeć żaden z waszych prześladowców i zakosztujecie zachwycającej i niezrównanej słodyczy. Tak moi bracia, wiedzcie, że prawdziwym rajem na ziemi jest cierpieć dla Jezusa Chrystusa. Zapytajcie wszystkich świętych, a oświadczą wam, że nigdy nie zakosztowali większej uczty dla duszy, jak wówczas gdy cierpieli największe udręki”.
Warto pogłębić duchowość krzyża, podejmując medytację chociażby jednego dziennie fragmentu z Listu okólnego do Przyjaciół Krzyża, podobnie jak medytuje się Słowo Boże.



















